NAJLEPSZA HODOWLA SZNAUCERÓW
PIEPRZ I SÓL
W LATACH 2003, 2005, 2006, 2007, 2008, 2009, 2010
NAJLEPSZA HODOWLA SZNAUCERÓW WYSTAWY KLUBOWEJ 2005
III HODOWLA KLUBOWEJ
WYSTAWY SZNAUCERÓW 2006
Moja przygoda ze sznaucerami rozpoczęła
się w 1993 roku, od przypadkowego zakupienia z ogłoszenia czarno-srebrnej
suni. Radość nie trwała długo, bo po półtorarocznej walce z chorobą
odeszła.
W 1995 roku w naszym domu zagościła średniaczka - czarna sunia CARMEN
BA -WI -GA. Przepiękna suczka z olbrzymimi sukcesami wystawowymi.
Wszyscy domownicy odczuwali jednak brak miniatury i dlatego w 1996
roku trafiliśmy do hodowli SASQUEHANNA p. Małgorzaty Supronowicz.
Pokazała nam trzy kulki czarno- srebrne w tym tylko jedną sunię.
Decyzja zapadała bardzo długo i śmiesznie: pies czy suka, suka czy
pies, pies czy suka. Po tym szaleństwie wybierania, podczas którego
p. Małgosia tylko zamieniała metryki szczeniąt , do naszego domu
wyjechała dziewczynka czarno -srebrna KO -HO SASQUEHANNA. Wniosła
ona wiele radości zarówno wystawowych jak i hodowlanych. Obecnie
KO-HO jest na zasłużonej emeryturze. Grzeje ulubiony fotel ,dowodzi
gromadką, a najmilsze chwile spędza ze swoim ulubionym panem - moim
synem Tomkiem, w którym jest zakochana po uszy.
W sierpniu 1998 roku podczas odwiedzin, p. Małgosia pokazała mi
szczeniaka sunię pieprz i sól. Nigdy dotychczas nie podobały mi
się pieprzaki i nic porywającego nie dostrzegłam w tej suni ,ot
jeszcze jeden szczeniak. Ten szczeniak zapadł mi jednak w pamięć,
przez cały czas myśli o nim nie dawały mi spokoju i po dwóch tygodniach
rozmyślań nad szarym maleństwem o godzinie 23 pomknęłam do Nadarzyna
po największą przygodę, przyjaciółkę i miłość mojego życia NOKIĘ
SASQUEHANNA. Dostałam od p. Małgosi sukę, która spełniła sen marzeń
każdego hodowcy - wystawowy i hodowlany .
Tak też zaczęła się moja przygoda ze sznaucerami pieprz i sól "które
nigdy mi się nie podobały". Moja dziewczynka dostarczyła ogromną
ilość sukcesów wystawowych i hodowlanych, które przeszły do historii
kynologii polskiej.
Sznaucery pieprz i sól tak zawojowały moje życie, że w 2002 roku
zostawiłam w swojej hodowli córkę NOKII POLOPIRYNĘ TOSTOM. W tym
roku 2006 zostawiam sobie AMERYKĘ TOSTOM.
Wiosną 2009 odeszła za tęczowy most KO-HO Sasquehanna.
20 kwietnia urodziła się COLOMBINA Tostom i pozostała w hodowli.
Pani Małgorzacie Supronowicz dziękuję całym sercem za Nokię oraz
za pomoc i cenne rady przez te wszystkie lata. Mojej rodzinie -
dziękuję za wszystko co zrobili i robią dla mojej pasji i moich
suczek .
Zosia
Tosiak
|